Historia

Do Zjazdu w Solcu n/Wisłą pozostało 179 dni

Towarzystwo jest organizacją społeczną, zrzeszającą przedstawicieli najstarszych szkół średnich w dorzeczu Odry i Wisły, nie zapominającą o osiągnięciach w przeszłości kilku współcześnie działających polskich placówek edukacyjnych na ziemiach dawnej I Rzeczypospolitej (Lwów, Wilno, Grodno). Celem organizacji jest wspomaganie szkół w działalności dydaktyczno-wychowawczej, w selekcjonowaniu i gromadzeniu dokumentów, w opracowaniu własnych monografii i uświetnianiu ich jubileuszowych zjazdów. Nadrzędnym celem jest przeprowadzenie kwerendy ich źródeł, zapoznanie ze stanem opracowań i przede wszystkim wypromowanie ich osiągnięć według jednolitych kryteriów naukowych, we wspólnym, zbiorowym wydawnictwie.

Organizacja została założona przez działaczy oświatowych na Zjeździe Krajowym w Skarżysku-Kamiennej 15-16 lutego 1991 r. Wzięli w nim udział delegaci z ponad 40 szkół, w tym jedna trzecia (15) ze średnich zakładów edukacyjnych. Obrady uznano za drugi krajowy Zjazd szkół, bowiem palmę pierwszeństwa przyznano pierwszemu w dziejach polskiego szkolnictwa spotkaniu przedstawicieli wiekowych szkół średnich w Warszawie 10 grudnia 1973 r. w gmachu Technikum Kolejowego Ministerstwa Komunikacji z okazji obchodów 200 - rocznicy Komisji Edukacji Narodowej (KEN). Wówczas, pod auspicjami Ministerstwa Oświaty i Wychowania, wzięło w nim udział 50 zaproszonych przedstawicieli szkół, z tego 21 z rodowodem sięgającym do XVIII w. włącznie, bo tyle znały ówczesne władze oświatowe. Zainicjował je znany historyk
prof. dr Bogusław Leśniodorski, przewodniczący Komitetu Historii Nauki i Techniki, członek Komitetu Obchodów 200-lecia KEN, autor referatu na spotkaniu pt. "Wpływ Komisji Edukacji Narodowej na rozwój szkolnictwa w Polsce". Owocem tego jubileuszu było odznaczenie medalem KEN pocztów sztandarowych zaproszonych szkół i ówczesnych działaczy oświatowych, propagujących w podległych placówkach i innych instytucjach osiągnięcia Komisji. Z tej okazji Ministerstwo Oświaty i Wychowania opublikowało na małej poligrafii skrypt dla użytku wewnętrznego pt. Tradycje i współczesność. Materiały informacyjne o najstarszych szkołach średnich w Polsce mających w swojej historii 100 i więcej lat istnienia, Warszawa 1973, ss. 53, zawierające jednostronicowe syntezy sporządzone przez anonimowych nauczycieli poszczególnych zakładów edukacyjnych, w tym 21 z rodowodem do XVIII w. włącznie.

Uczestnicy zjazdu w Skarżysku - Kamiennej uchwalili Deklarację programową Klubu Najstarszych Szkół Polskich (KNSP) oraz tymczasowy Statut KNSP, który mieli dopracować wybrani członkowie Zarządu: prezes - prof. dr hab. Adam Massalski, prorektor WSP w Kielcach; wiceprezes - dr Józef Świeboda, nauczyciel I LO w Rzeszowie; sekretarz - mgr Jerzy Fajst, nauczyciel Technikum Kolejowego w Warszawie; członkowie: mgr Zenon Bartczak - dyr. I LO w Piotrkowie Trybunalskim, mgr Anna Lipczynska - z LO im. Marii Magdaleny w Poznaniu (po roku zrezygnowała przechodząc do pracy w tamtejszym Kuratorium Oświaty), mgr Elżbieta Malińska - nauczyciel i bibliotekarz
w Technikum Włókienniczym w Łodzi i mgr Jerzy Wojtaszek - dyrektor I LO w Płocku. Statut został przedstawiony przez sekretarza Klubu Jerzego Fajsta na III Zjeździe KNSP 8 marca 1992 r.
w Zespole Szkół Mechanicznych im. St. Konarskiego w Warszawie i po uwagach i dyskusji zatwierdzony. Założenia Statutu sprowadzały się do pielęgnowania tradycji wychowawczych
i dydaktycznych, stanowiących trwały dorobek kultury polskiej, a w działaniu do zbierania pamiątek o szkole będącej członkiem Klubu, dokumentowanie tych tradycji i przekazywanie zbiorów pełnomocnikowi Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN), zacieśniania więzi między członkami. Organizacja przybrała formalny charakter, podporządkowana została patronatowi Ministerstwa Edukacji Narodowej (§ Statutu 1 i 17). Obsługę korespondencji Klubu miano załatwiać za pośrednictwem pełnomocnika MEN. Założeń tych nie zrealizowano, ponieważ idea gromadzenia pamiątek szkolnych i tworzenia przy szkołach muzeów szkolnych, jakkolwiek chwalebna, upadła,
a wraz z nią zlikwidowano etat przy MEN, który za ministra oświaty prof. dr Henryka Samsonowicza sprawował jej twórca dr Józef Rell, były pracownik zredukowanego Instytutu Kształcenia Nauczycieli (IKN) w Kielcach. Drugie założenie zamieszczanie syntez z dziejów szkół
i historii Klubu we wkładce "Muzeum Szkolne", wywalczone w kwartalniku "Wiadomości Historyczne", ograniczyło się do 3 artykułów (nr 4/91; nr nr 1 i 2 z 1992 r.), mimo przekazywania relacji o organizacji do XII Zjazdu w Zakopanem w 2001 r. Drugi pełnomocnik Ministerstwa do spraw Klubu - dr Paweł Unger, były pracownik IKN w Warszawie, nie wywiązał się z tego zadania, jako sekretarz wkładki do wydawnictwa. Po IV Zjeździe Klubu w Rzeszowie 11-12.VI.1993 r. organizacja popadła w letarg. Działacze oświatowi z Kielc nie zwoływali kolejnego Zjazdu, mimo zobowiązania. W tej sytuacji dr Józef Świeboda, zaprosił w maju 1997 r. do Warszawy zdekompletowany Zarząd i w myśl ustaleń z nim doprowadził do V Zjazdu Stowarzyszenia w I LO w Krakowie 13-14.X.II1997 r. Odtąd już regularnie, celem zacieśnienia więzi między szkołami
i reprezentującymi je delegatami, odbywają się zjazdy organizacji dwa razy w roku: jeden raz
w wypraktykowanej najkorzystniejszej porze w kwietniu przed maturami lub w czerwcu przed zakończeniem roku i drugi raz pod koniec września. Ostatnie dwa lata ubiegłego stulecia upłynęły delegatom szkół KNSP na sporządzaniu 5 stronicowych syntez dziejów własnych zakładów edukacyjnych do planowanego wspólnego wydawnictwa pt. "Album najstarszych szkół średnich
w Polsce". Na 24 członków Klubu tylko połowa skreśliła historię swoich placówek edukacyjnych,
z nich tylko kilka po wprowadzeniu jednolitych poprawek dla zbiorowego tekstu odpowiadało wymogom wydawniczym. Prezes Klubu prof. dr hab. Adam Massalski, rektor WSP w Kielcach, specjalista od spraw oświatowych, po zapoznaniu się z tym materiałem złożył rezygnację
z funkcji przewodniczącego Klubu w 2000 r. Organizacja zaś w następnej dekadzie przeszła
w nowy etap rozwoju.

W pierwszym dziesięcioleciu skład Zarządu, wybierany statutowo co 3 lata, ulegał minimalnym zmianom. Do poważniejszego uzupełnienia składu członków Zarządu doszło na Zjeździe
w Krakowie w1997 r. Wówczas na II wiceprezesa powołano mgr Stanisława Jastrzębskiego, nauczyciela I LO w Krakowie, funkcję sekretarza po oddanym organizacji J. Fajscie (przeszedł na emeryturę) przejęła Elżbieta Malińska z Zespołu Szkół Włókienniczych nr 1 w Łodzi, również efektownie pracująca jak jej poprzednik. Nadto w skład Zarządu weszli Jan Jeleń, dyr. Zespołu Szkół z Lubawy, do 2004 r. wiceprezes, i Tadeusz Zambirt, dyr. z I LO w Płocku, pozostający
w jego składzie do dzisiaj. Postępujący proces demokratyzacji i samorządności w kraju ustawą
z 20 sierpnia 1997 r. zmuszał Klub do zarejestrowania organizacji społecznej w Krajowym Rejestrze Sądowym. Klub Najstarszych Szkół w Polsce nie mógł tego uczynić ze względów materialnych i organizacyjnych, bo nie posiadał odpowiednich środków pieniężnych potrzebnych do zarejestrowania organizacji i formalnych. Nie przewidywał składek członkowskich w Statucie
i funkcji skarbnika, który zająłby się sprawami finansowymi Klubu. Na zjeździe w Lubawie
14-15.IX.2000 r. wybrany na prezesa Klubu dr Józef Świeboda oświadczył, że jeżeli KNSP chce na przyszłość funkcjonować musi przekształcić się w organizację prawną, powiększyć liczbę członków i oprzeć się na szkołach średnich, w pierwszym rzędzie ze stażem od 300 do prawie 500 lat działalności. Zobowiązał się, że w miarę prowadzonych badań dostarczy ich wykaz, bo nauka polska i władze oświatowe prawie nie zajmują się ich przeszłością i dorobkiem. Zaproponował przyłączenie do szkół Macierzy wybranych zakładów edukacyjnych na Ziemiach Zachodnich, które w 1945 r., po wiekowych gimnazjach niemieckich, przyjęły bazę i pomoce naukowe oraz tradycje
i ich wkład w rozwój miasta i regionu. Wszystkie, jak w innych krajach europejskich i na ziemiach polskich, prowadziły do początku XIX wieku naukę w języku łacińskim i realizowały humanistyczny program kształcenia, oparty na antycznej i chrześcijańskiej kulturze. Wskazane byłoby - argumentował - w ich dorobku wydobyć pierwiastki o akcentach polskich. Uzasadniał, że Polska znajduje się w przededniu wejścia do Unii Europejskiej i ukazanie jedności kultury europejskiej jest ze wszech miar wskazane, bo jest to wspólny dorobek cywilizacji ludzkiej. Zaproponował zaproszenie przedstawicieli z najstarszych szkół z Ziem Odzyskanych na najbliższy ogólnopolski zjazd organizacji.

XII krajowy Zjazd w Zakopanem 15-16.VI.2001 r. okazał się przełomowy. Zgromadził 65 delegatów z zaproszonych 96 szkół, w tym jako pierwszy z Ziem Odzyskanych przyjechał delegat
z eksjezuickiego Gimnazjum, obecnie I Liceum Ogólnokształcącego w Opolu (założone w 1669 r.). Pierwszy krajowy Zjazd organizacji na Ziemiach Zachodnich odbył się w Kłodzku 23-24 IX 2005 r. w I Liceum Ogólnokształcącym (szkoła eksjezuicka założona w 1597 r.).

Uczestnicy Zjazdu w Zakopanem uchwalili nowy Statut, przekształcili Klub Najstarszych Szkół
w Polsce w Stowarzyszenie Promocji Najstarszych Szkół w Polsce i powołali 10-osobowy Zarząd,
w połowie o starym składzie, i 3-osobową Komisję Rewizyjną na czele z dr Henrykiem Zasępą, dyrektorem I LO w Łowiczu. Stowarzyszenie o tej nazwie nie mogło być zarejestrowane, ponieważ wkraczało w kompetencje władzy ustawodawczej i prawnej własności nad szkołami, przynależne Ministerstwa Edukacji. Stąd też zwołano kolejny Zjazd Założycielski Stowarzyszenia do Łodzi 8 grudnia 2001 r. i po uchwałach i wypełnieniu wymaganych załączników utworzono Stowarzyszenie na rzecz Najstarszych Szkół w Polsce. Na podstawie wymaganych dokumentów
i 15 podpisów złożonych przez założycieli Sąd Rejonowy w Rzeszowie (RZ.XII. NS-REJ.KRS/10514/1/440) na posiedzeniu 4.02.2002 r., uznał towarzystwo za organizację prawną
i wprowadził do ogólnopolskiego Rejestru Stowarzyszeń nadając numer ewidencyjny 73630. Nieco wcześniej Wydział Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Rzeszowa z dnia 23.01.2002 r. sygn. SO.I.5010/38/2001 ujął organizację w ewidencji stowarzyszeń pod nr 918. Towarzystwu nadano wymagane normatywy (Główny Urząd Statystyczny nr identyfikacyjny REGON 691679232; I Urząd Skarbowy w Rzeszowie, ul. Podwisłocze 42 - NIP: 813 32 80 391), otwarto konto bankowe (podajemy uaktualnione po wstąpieniu Polski do Unii: 0912402614111100039702526 Bank Pekao S.A. II Oddział Rzeszów, ul. 3 Maja 21). Stowarzyszenie zobowiązano do składania rocznych sprawozdań: merytorycznego z działalności do Urzędu Miasta Rzeszowa i finansowego (zeznanie CIT-8) do Urzędu Skarbowego oraz statystycznego do GUS. Siedzibą organizacji, ze względu na potrzebę utrzymania korespondencji i wymogów prawnych, stała się w myśl zmienionego Statutu (§ 16) szkoła miejsca pracy urzędującego prezesa, za zgodą pisemną Dyrekcji - I Liceum Ogólnokształcące im. St. Konarskiego w Rzeszowie (35-030 Rzeszów, ul. 3 Maja 15, telefon 017/748-28-20, fax 748-28-30, email: sekretariat@1lo.rzeszow.pl). Celem nawiązania bezpośredniej łączności z organizacją (prezes przeszedł na emeryturę ) podajemy jego dane kontaktowe J.Ś - 35-328 Rzeszów, ul. Puszkina 6, telefon dom. 017/852-30-50; komórkowy 698923890; e-mail: jozefsw@interia.pl.

U progu działalności Stowarzyszenie nie miało środków finansowych na zarejestrowanie organizacji czy wyrobienie pieczątki. Jedynym drogowskazem dla organizacji stał się nowy Statut Stowarzyszenia i wiara prezesa w rozwój działalności towarzystwa. Na prezesie spoczął całokształt prac organizacyjno-biurowych, finansowych, koncepcyjnych, sprawozdawczych
i badawczych nad dziejami szkół. Osiągnięcia Stowarzyszenia w drugim dziesięcioleciu mogły przybrać efektowniejsze rozmiary gdyby część funkcji w organizacji, jakie proponował wielokrotnie prezes, przyjęli na siebie członkowie wybieranego Zarządu i aktywnie włączyli się w rozwój organizacji także delegaci, przysyłani przez dyrekcje szkół. Na około 100 wiekowych szkół średnich, odszukanych przez prezesa, w zjazdach krajowych uczestniczyła regularnie tylko 1/3, druga część sporadycznie przysyła delegatów, trzecia prawie nie angażowała się w pracę Stowarzyszenia, ale sporządzone syntezy dziejów swoich szkół, opracowane przez prezesa, przyjmowała, nie odsyłając z naniesionymi uzupełnieniami z najnowszych lat. W składzie Zarządu Stowarzyszenia w drugim dziesięcioleciu zaszły następujące zmiany. Od 2001 weszli: mgr Jacek Krzysztoporski - dyrektor z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Katowicach;
od 2004 r. mgr Jerzy Jaroszyński, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego "Carolinum" w Nysie,
dr Maria Kruczek - wicedyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu, mgr Włodzimierz Losik - dyr. ZS Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie, mgr Jacek Skiba - dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Ostrowie Wielkopolskim i mgr Anna Sochacka - dyr. II Liceum Ogólnokształcącego w Siedlcach oraz jako członkowie Komisji Rewizyjnej Marzena Modrzewska-Michalczyk - dyr. Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Vetterów w Lublinie i mgr Marek Chodowski - nauczyciel I Liceum Ogólnokształcącego w tymże mieście. Stowarzyszenie oczekuje na ludzi
z inwencją, którzy od wyborów w Bydgoszczy we wrześniu 2010 r. włączą się aktywnie w rozwój organizacji, a przede wszystkim poszukają sponsorów, by wspólnym wysiłkiem wydać "Album najstarszych szkół"", stanowiący chlubę polskiej oświaty.

Ze spraw organizacyjnych na pierwszy plan w każdej trzyletniej kadencji wysuwała się kwestia wyszukania przez prezesa szkół - gospodarzy, organizatorów zjazdów oraz uzgodnienie
z nimi harmonogramu spotkania, referatu naukowego, charakteru prezencji szkoły, udziału władz, w drugim dniu zapoznania uczestników z kulturą miasta i regionu, nadto zarezerwowania tanich noclegów i podania planu dojazdu do szkoły i możliwości w krótkim czasie spożycia zbiorowo posiłków. Za ten wkład pracy należą się słowa uznania szkołom - organizatorom krajowych zjazdów Stowarzyszenia: w 1998 r. - Technikum Włókienniczemu w Łodzi (obecnie ZSP nr 19)
i I LO w Kielcach; w 1999 r. - I LO w Łowiczu i I LO w Płocku; w 2000 r. - I LO w Gnieźnie
i Zespołowi Szkół w Lubawie; w 2001 - ZSZ nr 2, ZS Budowlanych i Liceum Plastycznemu
w Zakopanem oraz LO w Pszczynie i Bielskiej Szkole Przemysłowej w Bielsku-Białej; w 2002 r. -
I LO w Toruniu i XLII LO w Warszawie; w 2003 r. - LO im. Marii Magdaleny w Poznaniu i I LO
w Bochni; w 2004 r. - Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie oraz Gimnazjum i Liceum w Chełmnie; w 2005 r. - ZSE im. Vetterów w Lublinie i I LO w Kłodzku; w 2006 r. - I LO w Nakle i I LO
w Kołobrzegu; w 2007 r. - I LO w Łowiczu; w 2008 r. - I LO w Nysie i I LO w Ostrowie Wielkopolskim; w 2009 r. - LO "Collegium Marianum" w Pelplinie i ZS Techn. i Ogóln. nr 2
w Katowicach. W 2010 r. planuje się zjazdy krajowe w II LO w Elblągu i w I LO w Bydgoszczy. Główną osnową zjazdów były referaty naukowe, poruszające aktualne zagadnienia oświatowe
z wykorzystaniem doświadczenia szkół. Tak np. wobec nagminnie pojawiających się ekscesów uczniów, napiętnowanych przez masmedia, omawiano na zjeździe w Nakle kwestie rozluźnienia dyscypliny wśród młodzieży współczesnych szkół polskich z braku wykładni ustawodawczej władz oświatowych w porównaniu z przepisami i praktykami jakie stosowano w ubiegłych pięciu wiekach. Najczęściej referaty te opracowywał prezes. Czasami sporządzali je i wygłaszali przedstawiciele gospodarzy - zjazdów: VIII w Płocku (1999 r.) XIV w Toruniu (2002 r.), XVII w Bochni (2003), XIX
w Chełmnie (2004 r.), XXV w Nysie (2008); niekiedy zaszczycali wytrawnymi wystąpieniami prof. dr hab. A. Massalski w Rzeszowie (1993 r.) z tematyką "Miejsce monografii starych szkół
w historiografii polskiej nauki , oświaty i wychowania" i prof. dr hab. Jan Malicki na XXVIII Zjeździe w Katowicach (2009 r.) pt. "Śląska Biblioteka Naukowa i jej zbiory". O randze tych referatów świadczy fakt że, zagadnienie Ewolucja kultury fizycznej w szkołach średnich w dorzeczu Odry
i Wisły (1535-2007) znalazło się na XXVI Zjeździe Stowarzyszenia w Ostrowie Wielkopolskim, połączonym obchodami stulecia tamtejszego Klubu Sportowego Venetia, któremu początek dało miejscowe Gimnazjum, ukazało się w wydawnictwie Jubileusz 100-lecia Szkolnego Klubu Sportowego VENETIA 1908-2008 Księga Pamięci Non omnis moriar nr 14, Ostrów Wielkopolski 2008. Artykuł ten będzie upowszechniony w ogólnopolskim kwartalniku "Wychowanie Fizyczne" w marcu 2010 r., ponieważ tematyką rozwoju wf na Ziemiach Zachodnich, z przytoczonym aparatem naukowym, wykracza poza zagadnienia ujęte w dotychczasowej historiografii polskiej. Referat na XXVII Zjeździe w biskupim Liceum "Collegium Marianum" w Pelplinie (2009) ujął wiążące się z tą placówką edukacyjną zagadnienie "Religia i wychowanie. Przeszłość i przyszłość"", który ukazał się w katolickim wydawnictwie naukowym "Nasza Przeszłość" w Krakowie w 2010 r. Przedstawiono w nim nieopracowane dotąd zagadnienie: nauczanie religii, praktyki religijne
i podręczniki, stosowane w obrębie pięciu wyznań: rzymskokatolickiego, prawosławnego, greko-katolickiego, protestanckiego i mojżeszowego na przestrzeni 5 wieków, od renesansu po czasy współczesne na terenach wchodzących w skład ziem dawnego i współczesnego państwa polskiego. Zjazdy krajowe Stowarzyszenia zapoznawały też uczestników z osiągnięciami szkoły - organizatora spotkania, reklamowały jego osiągnięcia i intencje Stowarzyszenia w lokalnych
i ogólnopolskich masmediach oraz zapoznawały delegatów z regionalną kulturą miasta i regionu. Trzeba przypomnieć, że od 1998 do 2006 r. uczestnicy przywozili na każdy Zjazd monografie własnych szkół i unikalne pamiątki, celem zaprezentowania ich na wystawie dorobku najstarszych zakładów edukacyjnych dla kamerzystów i reporterów lokalnej i krajowej Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i prasy. Z ekspozycjami tymi najczęściej łączono udzielanie wywiadów dla masmediów o szkole przez dyrektora, o Stowarzyszeniu przez prezesa. Do tych praktyk Stowarzyszenie musi powrócić od następnej kadencji 2010-2013. Drugi dzień zjazdów (soboty) przeznaczali uczestnicy spotkań na zapoznanie się z unikatowymi zdobyczami kultury miasta
i regionu. Z tych blisko trzydziestu zjazdów w pamięci jego uczestników mocno utkwiły pamiątki kultury łowickiej, pradzieje Słowian (zwiedzany gród Biskupin), a zwłaszcza utrwalające więź spotkania rekreacyjne w Rzeszowie (1993) i w Lubawie (2000 r.). Uczestnicy pierwszego po zwiedzeniu pałacu Potockich w Łańcucie, wysłuchaniu koncertu na słynnych organach w bazylice
w Leżajsku, na zakończenie zwiedzili nowoczesny browar w tym mieście i obdarowani jego wytworami mile wieczór spędzili z dodatkiem wiejskiego chleba i kiełbasy przy ognisku
i przygrywającej kapeli lasowiackiej w Puszczy Sandomierskiej. Drugie spotkanie zakończyło się oglądnięciem filmu i pola Bitwy pod Grunwaldem w tak chłodnej porze wrześniowej, że rozdygotani uczestnicy dopiero dowiezieni do największego po Malborku zamku w Nidzicy i wprowadzeni do komtura podwoi, rozgrzali swoje "gnaty" przyodziane w białe habity, mazurskim grzańcem
i frykasami, a nawet o dziwo niektórzy za melodią grajków w pląsy się puścili.

Drugą formą organizacyjną, aktualizowaną po dzień dzisiejszy, było ustalenie listy 110 wiekowych szkół, na rdzennych i zachodnich ziemiach polskich. Ich adresy (kody pocztowe szkół, ich aktualne nazwy, miejscowości, ulice, numery telefonów) zebrał prezes na podstawie danych zawartych
w księgach telefonicznych województw, zalegających do 2003 r. w urzędach pocztowych. Znacznie więcej czasu, bo parę lat, pochłonęło odszukanie dat założnia i historycznego ustalenia rozwoju gimnazjów niemieckich na Ziemiach Zachodnich. Niemcy ewakuując się w 1945 r., skrupulatnie wywieźli akta szkół i ułatwiające orientację, obowiązkowo wydawane od 1824 r. przez pełne gimnazja i szkoły realne, roczne sprawozdania (Programme..., Berichte...), zazwyczaj
z rozprawami naukowymi, w tym z okazji jubileuszy krótkimi historiami danych szkół. Część tych sprawozdań dla regionu śląskiego zachowała się - wobec wczesnego zamknięcia twierdzy Wrocław - i są obecnie dostępne w zbiorach Instytutu Śląsko-łużyckiego Biblioteki Uniwersyteckiej w tymże mieście. Nieocenioną pomoc w pełnym ustaleniu wszystkich szkół w Prusach, na Pomorzu, Śląsku i w Poznańskiem przyniosła odszukana w 2008 r. w Bibliotece Jagiellońskiej
w Krakowie, praca informacyjno sprawozdawcza z rodowodem tych szkół dr Ludwika Wiese - wyższego radcy w Ministerstwie do spraw duchowieństwa, Nauki i Medycyny w Berlinie pt. Das höhere Schulwesen in Preussen, Bd. I-IV, Berlin 1864, 1869, 1874, 1902. Wykaz szkół jezuickich
i ich spadkobierców ustalono w oparciu o opracowania: S. Załęski, Jezuici w Polsce, Kraków 1900-1906, t. 1-5 oraz Encyklopedia wiedzy o jezuitach na ziemiach Polski i Litwy, red. L. Grzebień
i inni, Kraków 1996. Do ustalenia stanu szkół pijarskich, poza Rzeszowem, Łowiczem i Piotrkowem Trybunalskim nie posiadających monografii, posłużyła encyklopedia pijarska w języku hiszpańskim pt Diccionario enciclopedico escolapio, red. Luis Maria Brandés, Salamanca 1990; zaś do szkół tzw. kolonii Akademii Krakowskiej prace L. Hajdukiewicza, Podstawy ideowe i organizacyjne kolonii akademickich Uniwersytetu Krakowskiego 1588-1773: "Przegląd Hist.-Oświat." Warszawa 1963, R. VI, nr 2 , s. 137-2000 i W. Grzeleckiego, Szkoły - kolonie Uniwersytetu Krakowskiego 1588-1773, Ossolineum - Wrocław 1986. Garść szczegółów do funkcjonowania 16 szkół państwowych i 26 zakonnych średnich na terenie ziem polskich w okresie działalności Komisji Edukacji Narodowej 1773-95 wydobyto z opracowania Kamili Mrozowskiej, Walka o nauczycieli świeckich w dobie KEN na terenie Korony, Wrocław 1956 i J. Szybiak, Nauczyciele szkół średnich Komisji Edukacji Narodowej, Wrocław 1980. Do ustalenia stanu szkół w zaborze austriackim pomocne okazały się Szematyzmy Galicji 1820-1914, wydawane we Lwowie i opracowanie
J. Świebody Problemy narodowościowe w szkolnictwie galicyjskim (1772-1918): Studia i Materiały z dziejów nauki, R. !995, Nr 2, s. 97-144; do Królestwa Polskiego posłużył Słownik Geograficzny ziem Królestwa Polskiego, Warszawa 1880-1902, T. I-XV i w pewnym stopniu wycinkowo książka prof. Adama Massalskiego, Słownik biograficzny: Nauczyciele szkół średnich rządowych męskich w Królestwie Polskim 1833-1862, Kielce-Warszawa 2007; do lat międzywojennych
II Rzeczypospolitej zredagowany pod redakcją Zygmunta Zagórowskiego, Spis nauczycieli szkół wyższych, średnich, zawodowych, seminariów nauczycielskich oraz wykaz zakładów naukowych
i władz szkolnych, Lwów-Warszawa 1924. Do lat powojennych, mimo rozwoju techniki, drukarstwa, komputeryzacji, nie posiadamy żadnych porównawczych wydawnictw ogólnopolskich
o poszczególnych szkołach. Wydrukowany w 2003 r. dla celów roboczych organizacji kilkustronicowy druk pt. STOWARZYSZENIE NA RZECZ NAJSTARSZYCH SZKÓł W POLSCE zawiera krótką informację o towarzystwie, podaje w tabeli dane o zjazdach krajowych organizacji (Nr, data, miejscowość, organizator, temat referatu) oraz przytacza spis 110 najstarszych szkół
w kraju z najpotrzebniejszymi o nich informacjami ujętymi w tabeli: kod pocztowy, miejscowość, rok założenia szkoły, nazwa szkoły, telefon, nazwa ulicy przy której jest położona.

Rozwiązano też na bieżąco sprawy finansowe Stowarzyszenia. Na XIV Zjeździe w I Liceum Ogólnokształcącym w Toruniu 25-26.IV.2002 r. uczestnicy uchwali składkę członkowską w kwocie 200 zł rocznie od członka-szkoły na pokrycie wydatków związanych z opłatami zarejestrowania Stowarzyszenia, prowadzenie korespondencji i działalności statutowej na bieżąco. W przyszłości na wydanie "Albumu szkół" mają poszczególne zakłady wpłacić po około 2000 zł, proporcjonalnie do ilości stron poświęconych w wydawnictwie danej szkole. Przewidziane koszty kolorowej, wielotomowej publikacji szacują oficyny wydawnicze na około 200 tyś. zł. Zachęcamy dyrekcje poszczególnych szkół, do poszukania wśród wychowanków odpowiednich sponsorów, bo Ministerstwo Oświaty w 2002 r. przyrzekło Zarządowi Stowarzyszenia pewne wsparcie (pismo podsekretarza stanu dr Tadeusza Sławeckiego ze stycznia 2003 r. DKOS-01-09/03/PMU), obecnie na spotkaniu w październiku 2009 r. odmówiło. Składki regularnie uiszcza zaledwie kilkanaście szkół, nieregularnie pojedyncze wpłaty wniosła połowa członków. Wystarcza to na pokrycie bieżących kosztów materiałów biurowych, prowadzenie korespondencji, rozliczenie 2-4 delegacji prezesa na zjazdy krajowe i badania naukowe, delegacje członków Zarządu na spotkanie
z przedstawicielem Ministerstwa. W sumie rocznie sprowadza się to do wydatków w kwocie około 1000 zł. Wszelkie pisma i druki wykonywane są na prywatnym komputerze i drukarce prezesa. Sprawy finansowe prowadzone są fachowo, również nieodpłatnie przez kwalifikowaną księgową - żonę prezesa. Bilanse roczne odbierane są bez zastrzeżeń przez Urząd Skarbowy i z satysfakcją przyjmowane przez Komisję Rewizyjną Stowarzyszenia corocznie na zjazdach i co trzy lata na walnych zebraniach sprawozdawczo-wyborczych. Według obowiązujących norm prowadzone są: książka - dziennik główny, dowody rachunkowe, sporządzane roczne bilanse.

Protokoły ze zjazdów krajowych i posiedzeń Zarządu gromadzone są przez sekretarza organizacji
i prezesa. Podobnie kompletowane są sprawozdania z merytorycznej rocznej działalności Stowarzyszenia., ważniejsze pisma przychodzące i wychodzące w komputerze, wiele spraw załatwianych jest telefonicznie z nieodpłatnego prywatnego telefonu prezesa. Sprawozdania roczne z działalności merytorycznej Stowarzyszenia składane są do oddziału spraw społecznych Urzędu Miasta Rzeszowa.

Lista członków Stowarzyszenia była dość luźna, ulegała selekcji w miarę postępu badań nad ich przeszłością i porządkowania niejednolitych kryteriów dat ich powstania. W jednym przypadku punktem odniesienia był akt fundacyjny, w drugim uroczystość otwarcia szkoły rozwojowej
z początkowymi klasami, często półśredniej (szkoła uczona - Gelehrte Schule, liceum, szkoła partykularna, progimnazjum), w trzecim okoliczność przekształcenia, decyzją monarchy lub władz oświatowych, do miana pełnego gimnazjum, zazwyczaj w roku uruchomienia pierwszej klasy maturalnej. Prawnie - de iure - członkostwo przysługuje wszystkim wiekowym szkołom, de facto - faktycznie zależy od udziału w pracach Stowarzyszenia i płacenia składek. Najczęściej dyrektor,
a nie wola nauczycieli i wychowanków decyduje o udziale danej szkoły w pracach Stowarzyszenia. Pozyskiwanie delegatów ze szkół na Ziemiach Zachodnich postępuje powoli, w miarę kształtowania się świadomości przynależności tego regionu do Macierzy. W pierwszym okresie działalności w Stowarzyszenia swoje zdanie chcieli narzucić delegaci ze szkół z około stuletnim rodowodem, nie znający się na skomplikowanym charakterze wielowiekowego szkolnictwa
w dorzeczu Odry i Wisły. Taki charakter, przeczący założeniom nauki, nosi wydana pod szyldem organizacji publikacja pt. Najstarsze Szkoły w Polsce, Siedlce 2006, ss.96, w której prezes nie mógł skorygować błędów adiustacyjnych i merytorycznych, złożony chorobą (zawał serca, koronografia).

Utrwalono w niej pokutujące wśród monografistów w historiografii polskiej i niemieckiej snobistyczne przypisywanie sobie starszeństwa szkół z tytułu roku założenia, m. in. przez licea
w Płocku 1180 rok, Sieradzu 1260, Poznaniu 1303, Chełmnie 1473 i inne czy przez historyków niemieckich gloryfikowane gimnazja we Wrocławiu (św. Marii Magdaleny 1266 - II LO, św. Elżbiety 1293 - I LO) czy w Legnicy (1309). Wszystkie są datowane od powołania w tych miejscowościach szkół elementarnych, a nie po reorganizacji i podniesieniu do stopnia szkół średnich czy choćby półśrednich. Opracowując syntezy szkół prezes bierze pod uwagę ich dorobek, osiągnięcia wybitnych nauczycieli i znakomitych wychowanków, uwzględnianych w encyklopediach
i słownikach biograficznych krajowych i międzynarodowych. Pierwszego podsumowania wiekowych średnich szkół polskich dokonał w artykule Wkład wychowanków do nauki i kultury polskiej, ku chwale Ojczyzny zamieszczonym w Księdze Jubileuszowej Liceum Konarskiego
w Rzeszowie, Rzeszów 2008 r., s. 171-179.

Skomplikowany był charakter szkoły średniej. Jego pojęcia nie znajdzie czytelnik
w encyklopedycznych wydawnictwach polskich. Szkoły, pomijając ich pierwotne formy w czasach antycznych, w pierwszym stadium w okresie średniowiecza były szkołami elementarnymi (trywialnymi), klasztornymi i parafialnymi. Te ostatnie Kościół na IV Soborze Laterańskim w 1215 r. polecił tworzyć bogatszym proboszczom i utrzymywać nauczyciela gramatyki. Uczono w nich chłopców czytania, pisania, rachowania i posług kościelnych w języku rodzimym z elementami łaciny. W tym samym okresie doszło do powstania pierwszych uniwersytetów, kształcących księży, prawników, medyków i nauczycieli dla potrzeb Kościoła, państwa i społeczeństwa. Z racji prowadzenia w nich wykładów w języku łacińskim, powołano dla kandydatów na studia, a przede wszystkim do stanu kapłańskiego, szkoły kapitulne, katedralne, z rozszerzonym programem nauki w trivium i quadrivium w tymże języku wykładowym. Nie były to szkoły średnie, ale jej zalążki, obsługiwane najczęściej przez dwóch nauczycieli. Dopiero ulepszony system kształcenia uczniów zapoczątkowali Bracia Wspólnego życia w Niderlandach w XV w. Rzadkie ich formy stanowiły szkoły partykularne w Księstwie Pomorskim i w Prusach Książęcych (m. in. Kołobrzeg, Kętrzyn, Ełk), traktowane w następnych wiekach jako progimnazja, przy niskim poziomie ówczesnej nauki na uczelniach dające wstęp na uniwersytety, podniesione do rangi pełnych gimnazjów dopiero
w XIX w. Podstawową formę szkoły średniej w Europie stworzył Jan Sturm w Gimnazjum
w Strasburgu w 1535 r., poprzez wprowadzenie systemu klasowo-lekcyjnego i egzaminów promocyjnych do następnej klasy na koniec roku szkolnego, prowadzenie zajęć w języku łacińskim z zakresu humanistycznych treści nauczania, opartych na kulturze antycznej i chrześcijańskiej. Placówki te od XVI do XVIII w. włącznie przybrały nazwę gimnazjów, szkół łacińskich - Schola latina, w krajach niemieckich zwanych szkołami uczonymi - Gelehrte Schulen. Na ziemiach polskich ich odpowiednikami stały się wyżej zorganizowane kolonie Akademii Krakowskiej oraz szkoły - kolegia prowadzone przez zakony jezuitów, pijarów, rzadko inne. Placówki te na podbudowie szkół elementarnych składały się najczęściej z 5-6 klas, o zwiększonej obsadzie kadrowej 4-8 nauczycieli. Niektóre z tych gimnazjów w państewkach niemieckich przekształciły się w pełne uniwersytety, składające się w Europie od średniowiecza do XIX w. z Wydziałów: Teologicznego, Prawniczego i Medycznego oraz Filozoficznego (I stopień - baccalalarius), stanowiącego podbudowę pod wszystkie trzy pierwsze i równocześnie kształcącego na wyższym poziomie nauczycieli (magister). Niektóre z tych gimnazjów, w najwyższych klasach przeważnie
o dwurocznym cyklu nauki, przybrały charakter zakładów półuniwersyteckich, tzw. gimnazjów akademickich (innowiercze w Elblągu 1535, Gdańsku 1558 i Toruniu 1568). Taki charakter posiadały też niektóre ośrodki jezuickie i pijarskie, w których kształcono duchownych, nauczycieli
i muzyków (konserwatoria powołano w połowie XIX w.), u jezuitów w Klażgenfurcie (Austria) też medyków. W pełne szkoły średnie, w pojęciu dzisiejszym, placówki te przekształciły się w epoce oświecenia tj. w połowie XVIII w., pod wpływem rozwoju nauki, wprowadzając do zajęć przedmioty ścisłe i przyrodnicze oraz języki nowożytne (francuski, niemiecki, włoski). Oddzielenie szkół średnich od wyższych i ujednolicenie ich programu kształcenia z odpowiednim przygotowaniem na studia wyższe zapoczątkowane zostało w Prusach rozporządzeniem władz oświatowych
z 23.XII.1789 r., nakazującym wprowadzenie egzaminu maturalnego. W Królestwie Polskim abiturientów objęto egzaminem dojrzałości w 1813 r., w Galicji, po reorganizacji gimnazjów,
w 1849 r. Równocześnie w krajach europejskich na przełomie XVIII i XIX w. zreorganizowano uniwersytety. Wydział Filozoficzny podniesiono do rangi Wydziału Teologicznego, Prawniczego
i Medycznego, kształcąc w nim z zakresu dwóch - trzech specjalności filologów, historyków, nauczycieli przedmiotów ścisłych (matematyka) i przyrodniczych (geografia, biologia, fizyka, chemia), po obronie pracy, obdarzając tytułem doctor artium liberalium - doktór sztuk wyzwolonych lub dr philosophiae. Z braku nauczycieli ustawodawstwo polskie wprowadziło w 1926 r. przepisy
o kształceniu fachowców w uniwersytetach z zakresu jednej specjalności z przyznawanym po obronie tytułem magister, na pozostałych uczelniach z tytułem inżynier lub magister inżynier. Gimnazja, w wyższych klasach w niektórych krajach europejskich zwane też licea, przyjęły w XIX w. neohumanistyczny program nauczania z wyeksponowaniem języka, literatury i historii rodzimej
i zachowały w większości uprawnienia do kształcenia młodzieży na uniwersytety. Kandydatów dla pozostałych uczelni technicznych i przyrodniczych, wraz z zapotrzebowaniem rozwijającego się przemysłu, przysposabiały nowo zakładane szkoły i gimnazja realne z rozszerzonym programem
z przedmiotów ścisłych i przyrodniczych i wprowadzonymi językami nowożytnymi (francuski, angielski), bez nauki greki, w niektórych typach z ograniczoną łaciną. Potrzeby rozwijającej się gospodarki zmusiły też rządy do wprowadzenia obowiązkowej nauki dla dzieci w szkolnictwie ludowym i następnie podniesienia w nich poziomu wiedzy wobec zapotrzebowania na kwalifikowanych robotników (do rzędu 4 klas od 1873 r. w zaborze pruskim i austriackim),
z wyjątkiem ziem Królestwa Polskiego i Rosji, gdzie pozostały szkoły elementarne - dwuklasowe. Uboczną formą wyższego wykształcenia od szkół ludowych stały się w XIX w. szkoły zawodowe
i nie dające przygotowania fachowego szkoły mieszczańskie, w krajach niemieckich (Bürgerschulen) i wyższe szkoły podstawowe przeważnie źeńskie (höhere Mädchenschulen),
w Galicji Szkoły Wydziałowe, w Królestwie przekształcające się z pensjonatów na szkoły półśrednie. Wszystkie wówczas nie były uznawane za szkoły średnie, bo za takowe uchodziły tylko zakłady z maturą - męskie, uprawniające do studiów uniwersyteckich. W ramach emancypacji kobiet powołano z końcem XIX w. pierwsze gimnazja żeńskie z maturą (Praga 1891, Wiedeń 1892, Kraków i Lwów im. Strzałkowskiej 1898) i na początku XX w. dopuszczono dziewczęta do studiów na uczelniach.

W przyjmowaniu szkół na członków Stowarzyszenia (w Statucie wymagane powyżej 100 lat działalności) może budzić wątpliwości kwestia ciągłości nauki w danej placówce oświatowej
i sprawa stopnia organizacyjnego. Czy zaliczyć dany zakład oświatowy ze względu na poziom nauczania do szkoły średniej? Zważywszy, że wieloletnie przerwy w nauce spowodowane były już to sukcesywnymi wojnami, epidemiami lub dyskryminującymi pociągnięciami po rozbiorach państw zaborczych a nawet władz PRL, też likwidujących wiele zasłużonych zakładów oświatowych,
w Stowarzyszeniu pominięto te niedociągnięcia ze względu na kulturotwórczą rolę tych szkół
w mieście i regionie w ciągu wieków. W poczet szkół średnich zaliczono zostały też szkoły uczone, progimnazja, bowiem w czasach nowożytnych, ich absolwenci z Ziemi Lubuskiej, Mazur i Prus uzyskiwali immatrykulacje na tamtejsze uczelnie (Frankfurt nad Odrą, założony Uniwersytet
w 1510 r., Królewiec - Königsberg w 1542 r.). Nie uwzględniono w rejestrze Stowarzyszenia szkół mieszczańskich (Bürgerschulen) i seminariów pedagogicznych, funkcjonujących od przełomu XVIIII/XIX w - nie dających wstępu na uniwersytety, pominięto efemerycznie działające szkoły
w czasach nowożytnich nie posiadające później i współcześnie ich kontynuatorów np. Gimnazjum Trozendorfa w Złotoryi, Gimnazjum Akademickie Schönaich'ów w Bytomiu nad Odrą 1609-1629, Akademię Rakowską 1602-38, szkołę jezuicką-progimnazjum w Reszlu 1635-1945, podobnie
w Międzyrzeczu, itp. Już tymi kilkoma problemami: definicją, genezą powstania szkół średnich, ich kryteriami i ewolucją pojęcia (progimnazja, gimnazja, szkoły realne, od XIX w. z maturą) prezes wprowadził czytelnika w arkana badań nad skomplikowanym ustrojem szkolnictwa średniego ogólnokształcącego w ciągu wieków. W Stowarzyszeniu nie zapomniano o młodym, zróżnicowanym szkolnictwie zawodowym, które powstało w XIX w. i w wybranych, reprezentatywnych jednostkach wprowadzone zostało w orbitę członków Stowarzyszenia
i opracowań o tych edukacyjnych zakładach.

Sporządzenie syntezy dziejów każdej z wielowiekowych szkół średnich w dorzeczu Odry i Wisły to praca kilkuletnia, rzędu dysertacji doktorskiej czy habilitacyjnej. Wymaga odnalezienia
i rozszyfrowania źródeł przy dobrej znajomości paleografii oraz opracowań w języku niemieckim, łacińskim i rosyjskim, rozeznania w zakonnym ustawodawstwie szkolnym (jezuitów, pijarów),
w rozporządzeniach oświatowych rządów Austrii, Prus, Rosji i Polski. To praca dla kilkunastu osób, bowiem wiele szkół nie zna swojej przeszłości, na ziemiach Królestwa Polskiego najczęściej sprzed rewolucji 1905 r., na Ziemiach Zachodnich rodowodu swojej poprzedniczki sprzed 1945 r.
z wyjątkiem I LO w Kłodzku i Kołobrzegu. Uczelnie, zwłaszcza Wyższe Szkoły Pedagogiczne, zajmujące się problematyką szkół podstawowych i ograniczoną tematyką wychowania, nie przygotowały swoich absolwentów do napisania monografii szkół w których pracują. Mimo poświęcania całych dni na opracowanie syntez dziejów poszczególnych placówek edukacyjnych, prezes w ciągu 9 lat zdążył zredagować ponad 60 ich historii, pozostało mu jeszcze zbadanie
i zwięzłe zredagowanie dziejów około 30 placówek edukacyjnych. Syntezy te, wielkości 10-40 stron, formatu A4 dla każdej szkoły, ujmują ich dzieje w logiczny i porównawczy sposób w sześciu rozdziałach: 1.Organizacja szkoły, 2. Baza szkolna, 3. Nauczanie, 4. Wychowanie, 5. Nauczyciele, 6. Uczniowie. W ramach organizacji ujęto zagadnienia: fundacja szkoły, zmieniające się nazwy, stopień organizacyjny (typ szkoły, ilość lat nauki, realizowany program nauczania, czas zajęć, ferie, podporządkowanie władzom przełożonym - religijnym i oświatowym), podstawy finansowe
i koszty utrzymania szkoły, cena kształcenia jednego ucznia, personel administracyjno-porządkowy, organizacje wspierające szkołę. W rozdziale drugim omówiono, pomijaną zazwyczaj w monografiach szkolnych, zabytkową architekturę szkolną, sakralną (kościoły - ośrodki wychowania religijnego), stan wykorzystywanych pomocy szkolnych, księgozbiór biblioteczny, często zasilający miejscowe biblioteki publiczne, naukowe i uczelniane, nadto rzadko związane ze szkołą apteki i drukarnie zakonne. W trzecim rozdziale przedstawiono proces kształcenia uczniów, realizację zmieniających się programów nauczania (treści i przedmiotów), wykazy rzadko przytaczanych podręczników, efekty kształcenia (procent promowanych uczniów, ilość absolwentów dostających się na odpowiednie kierunki studiów, ilość olimpijczyków itp.).
W czwartym rozdziale uwzględniano pomijane w PRL wychowanie obywatelsko-patriotyczne
(w tym organizacje młodzieżowe), religijne (nauka, praktyki, stowarzyszenia), dyscyplinarno-moralne, artystyczne (teatr konwiktowy, muzyka, plastyka) i fizyczno-zdrowotne. W kolejnym rozdziale starano się scharakteryzować nauczycieli (kwalifikacje, tytuły, wymiar godzin pracy, uposażenie, ilość uczących), wydobyć zasługi wybitnych pedagogów (pisarzy, naukowców - nieraz powoływanych na wyższe uczelnie, budowniczych i założycieli nowych szkół, twórców organizacji społeczno-kuturalnych i naukowych w regionie, artystów, kompozytorów, jednostki awansowane na: kuratorów, ministrów, posłów, burmistrzów i przede wszystkim nauczycieli - wybornych dydaktyków w skali kraju, zapewniających uczniom zwycięstwo w konkursach krajowych
i międzynarodowych, wychowujących laureatów i finalistów olimpiad i zapewniającym wychowankom sukcesy w życiu zawodowym. Ostatni rozdział poświęcono w pierwszej części uczniom stanowiącym podmiot szkoły (ilość, pochodzenie społeczne, narodowe, terytorialne), przyznawane stypendia i zapomogi, opłaty za naukę, warunki pobytu na stancjach, w bursach
i internatach, życie uczniowskie; w drugiej - uczniom, pojawiającym się w postaci znakomitych wychowanków, ujętych według jednolitych kryteriów dla wszystkich szkół - życiorysach zawartych w słownikach bibliograficznych ogólnych i specjalistycznych oraz encyklopediach ogólnych
i lokalnych. Wszystkie rozdziały o każdej szkole poprzedzono krótką notką o mieście w którym się znajduje omawiana placówka edukacyjna, a podsumowano na zakończenie spisem literatury poświęconej omawianemu zakładowi. "Album szkół" na wstępie poprzedzi przedmowa, wykaz wykorzystanych opracowań ogólnooświatowych i encyklopedycznych oraz skróty powtarzających się nazw. Na końcu publikacji planuje się podanie indeksu osób i miejscowości zawartych
w wydawnictwie. Ilustracje, jak starczy pieniędzy w części kolorowe, dotyczące historii każdej szkoły starać się będziemy dopasowywać proporcjonalnie do poszczególnych tematycznych rozdziałów, w sumie od kilku do kilkunastu, i to z oddaniem wiekowego charakteru tych szkół. Stąd prosimy Dyrekcje o wcześniejsze przygotowanie propozycji doboru fotografii dla swojej szkoły oraz zabezpieczenie środków na wydawnictwo.

Celem rzetelniejszego oddania treści poprzez ilustracje, osobom prowadzącym ich dobór dla danej placówki oświatowej przypominamy, że przy notce charakteryzującej miasto, w którym położona jest szkoła, winna się znaleźć jego panorama z XVI-XVIII w. W rozdziale I - organizację szkoły powinien w fotografii odzwierciedlać akt fundacyjny szkoły i portret założyciela-fundatora lub fundatorów szkoły (ratusz w przypadku długoletniego utrzymania szkoły przez miasto), w razie ich braku podobizna długoletniego patrona szkoły, nadto dokumenty świadczące organizacji szkoły: najstarsza odbitka pieczęci, podobnie katalog, najstarsze drukowane sprawozdanie szkolne (Programme, Berichte, Juventus). W rozdziale II-Baza szkolna, winny się znaleźć: rzut parteru
i fotografia frontonu szkoły starej (-ych) i współczesnej, nadto zabytkowe detale wnętrza, polichromia, rzeźby, galeria portretów, wystrój zabytkowej auli, niekiedy z witrażami w oknach, ciekawe zbiory w gabinetach szkolnych, foto starej biblioteki, apteki, drukarni. Rozdział III - Nauczanie, powinien oddawać ten proces poprzez strony tytułowe starych, wartościowych podręczników, zwłaszcza napisanych przez nauczycieli danej szkoły, nadto najstarsze świadectwo, najstarszy katalog, protokół pierwszej matury, medale za naukę, itp. Rozdział IV - Wychowanie winien odzwierciedlać: wychowanie obywatelsko-patriotyczne poprzez sztandary szkolne, tablice pamięci poległych bohaterów szkolnych, symbole organizacji itp.; wychowanie religijne - oddawać poprzez zdjęcie frontonu i wnętrza kościoła miejsca praktyk wyznaniowych; wychowanie moralno - dyscyplinarne poprzez winiety regulaminów kar i nagród, przedmioty egzekucyjne, oceny, nagrody; wychowanie artystyczne - poprzez afisze teatralne, strony tytułowe sztuk granych przez teatr konwiktowy, zdjęcia zespołów muzycznych; wychowanie fizyczne, zdrowotne i wycieczki można oddać poprzez przedstawienie na boiskach i w salach gimnastycznych różnych uprawianych przez uczniów dyscyplin sportowych, mistrzów w zawodach krajowych i międzynarodowych, zabiegi w gabinetach lekarskich i dentystycznych w szkole, unikalne wycieczki. W rozdziale V-Nauczyciele winno znaleźć się od jednego do kilku zdjęć wybitnych rektorów-dyrektorów i nauczycieli, ewentualnie stare legitymacje, podręczniki i książki przez nich napisane, rzadko zdjęcia grupowe, bo na małej fotografii będą nieczytelne. Ostatni VI rozdział o uczniach - może przytaczać zdjęcia grupowe uczniów w mundurkach szkolnych, dawne tableau, kilka zdjęć najwybitniejszych absolwentów, medale ze zjazdu jubileuszowego szkoły lub tablicę pamiątkową, winietę najlepszego opracowania o szkole, najwyższe odznaczenie przyznane dla szkoły.

Placówki edukacyjne, których nauczyciele po 1945 r. nie opublikowali żadnej rozprawy czy wydali książki mogą to uzupełnić poprzez wydrukowanie przez Dyrekcję parostronicowego, rocznego Sprawozdania szkolnego L.O. za rok szk. 2009/2010 z uwzględnieniem spisu nauczycieli (Nazwisko i imię, rok urodzenia, ukończone studia, tytuł, specjalność uczelnia, ilość lat pracy,
w tym w danej szkole) i uczniów (klasa, rok urodzenia, imię ojca, zawód), a we wstępie zamieszczą parostronicowe artykuły o powojennej szkole, według powyżej sześciu podanych schematów np. dyrektor o organizacji placówki, zastępca - o budynku szkolnym, (fachowo, tak jak to czynią historycy sztuki), inni o pozostałych zagadnieniach, według schematu podanego powyżej.

Jak już wcześniej zaznaczono, podstawowym kryterium naukowym oceny dorobku szkoły jest nie data jej powstania, lecz osiągnięcia jej wybitnych pedagogów i sukcesy znakomitych wychowanków. Z dotychczasowych badań wynika, że na przełomie XVI/XVII w. najwyższy poziom prezentowało grono nauczycielskie najstarszego kolegium jezuickiego w Braniewie (założone przez kardynała Hozjusza w 1565 r.), zasilane kadrą wykładowców z dwu miejscowych seminariów duchownych: Papieskiego (1578-1802) i Diecezjalnego, rozdwojonego po 1945 r. na niemieckie
w Westfalii i polskie w Olsztynie. W XVII-XVIII w. najlepszym gronem pedagogicznym dysponowało Gimnazjum Akademickie w Gdańsku, posiadające wybitnych profesorów prawników, matematyków i medyków (Beniamin Grodeck, Michał Hanow, Bartłomiej Keckermann, Jakub Teodor Klein, Henryk Kühn, Gottfryd Lengnich, Jerzy Seger, Jan Schul-Szulecki), którzy
w dziedzinie medycyny (znali krwioobieg - W. Harvey z 1628 r.) wyprzedzali doświadczeniami
o 150 lat uczonych Akademii Krakowskiej. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XVIII w. taką rolę spełniało grono nauczycieli kolegium rzeszowskiego, którego pięciu pedagogów-pijarów (Onufry Kopczyński, Antoni Popławski, Kajetan i Wincenty Skrzetuscy oraz Ignacy Zaborowski) napisało 14 na 30 podręczników wprowadzonych do szkół przez Komisję Edukacji Narodowej, pierwsze ministerstwo oświaty w Europie. Warto przypomnieć, że w tym czasie w tej szkole uczyli jeszcze przygotowujący reformę oświaty i naprawy Rzeczpospolitej ks. Stanisław Konarski (1700-1773) i Józef Herman Osiński (1738-1802) - nestor fizyków polskich. Nauczyciele kolegium pijarskiego (1652-1832) i Collegium Nobilium (1740-1832) w Warszawie tworzyli najbardziej wartościowy zespół na przełomie XVIII/XIX w. (Szymon Bielski, Patrycy Przeczytański, Wojciech Szwejkowski, Edward Czarnecki - rektor Collegium Vetus, Kajetan Kamieński - rektor konwiktu żoliborskiego, Jan Gwalbert Bystrzycki, Antoni Dąbrowski). W połowie XIX w., w okresie odwilży politycznej dla Polaków pod zaborem pruskim, doborowym zespołem nauczycieli wyróżniało się Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Uczyli w nim: Władysław Nehring - późniejszy slawista na uniwersytecie wrocławskim, Antoni Małecki - latynista i polonista, później prof. UJ, Józef Muczkowski i Antoni Popliński - autorzy popularnych podręczników, i krótko edukujący młodzież wychowanek szkoły Hipolit Cegielski - twórca Bazaru i zakładów przemysłowych jego imienia. W okresie autonomii Galicji (1868-1918) wybitnych wykładowców, później profesorów uniwersyteckich, posiadało Gimnazjum św. Anny, obecnie im. Nowodworskiego w Krakowie,
w którym edukował młodzież między innymi: Kazimierz Nitsch - wybitny językoznawca, Ludwik Piotrowicz - najlepszy znawca dziejów Rzymu, Antoni Małecki - autor popularnej Gramatyki języka polskiego, wszyscy zajmujący później katedry w Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, nadto szereg doktorów, autorów podręczników szkolnych. W okresie międzywojennym znakomity skład profesorów, później uniwersyteckich, miało stare I Gimnazjum w Toruniu Roman Ingarden, światowej sławy filozof i estetyk, prof. UJK we Lwowie i UJ; Stanisław Tync, historyk, wykładowca uniwersytecki w Krakowie, Poznaniu i po 1945 r. we Wrocławiu; Władysław Kowalenko, później prof. na Uniwersytecie w Poznaniu, rektor Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Sopocie 1945-50, Bronisław Moron, polonista 1935-50, następnie profesor na wspomnianej uczelni w Sopocie. Współcześnie najlepiej kwalifikowaną kadrą w Polsce dysponuje Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. ks. Stanisława Konarskiego Zakonu Pijarów w Krakowie, zatrudniające
w roku szkolnym 1993/94 dwu nauczycieli z tytułem dra habilitowanego (dr hab. Tadeusz Gadacz, filozof, obecnie prof. w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i dr hab. Zbigniew Długosz, geograf) i sześciu z tytułem dra. Natomiast konkurencyjne "Collegium Marianum" - Liceum Katolickie im. Jana Pawła II w Pelplinie w składzie grona nauczycielskiego posiada też nauczycieli akademickich z miejscowego Seminarium Duchownego, a są nimi dwaj nauczyciele z tytułem dr,
1 z cenzusem dr hab. i 1 z tytułem prof. dr hab., a jest nim ks. Jan Bernard Szlaga - biskup chełmiński, uczący języka greckiego. Czy ta współczesna wysoko kwalifikowana kadra pedagogiczna gwarantuje sukcesy w wychowaniu wybitnych uczniów, czas pokaże.

Jeżeli chodzi o przeszłość, to wyniki badań wskazują, że talent pedagogiczny wybitnych profesorów i klimat danej szkoły wpłynął na wychowanie uzdolnionych, wybitnych jednostek. Stąd
I Liceum Ogólnokształcące w Kielcach chlubi się, iż wykształciło znakomitych pisarzy (Adolf Dygasiński, Aleksander Świętochowski, Bolesław Prus, Stefan żeromski, Gustaw Herling-Grudziński), Liceum w Bochni szczyci, że wychowało kilku znakomitych historyków (ks. Jan Fijałek, Franciszek Bujak, Roman Grodecki, Jan Ptaśnik, Ludwik Piotrowicz), I Liceum w Nowym Sączu chwali wyedukowaniem przedniej miary geografów (Józef Flis, Eugeniusz Romer- najwybitniejszy polski kartograf, Józef Wąsowicz, Julian Lambor-hydrolog), zaś rzeszowskie I Liceum dumne jest
z wychowania z wszystkich szkół w kraju największej ilości mężów stanu, polityków i wojskowych, w tym 15 hetmanów i generałów (pretendentów do tronu, hetmanów: Jerzy S. Lubomirski, Hieronim Lubomirski, gen. Władysław Sikorski - dwukrotny premier i Naczelny Wódz),
3 premierów, 15 ministrów, 58 posłów i senatorów. Po 12 generałów mają I LO w Tarnowie i I LO w Krakowie, po 9 - Liceum Marii Magdaleny w Poznaniu i I LO w Przemyślu. Ta sama rzeszowska placówka przysłużyła się Kościołowi, edukując 1 świętego (rektor UJ i bp przemyski Józef
S. Pelczar), 3 błogosławionych, 7 biskupów i 31 teologów - profesorów wyższych uczelni, podczas gdy rywalizujące I LO w Kaliszu wychowało 12 biskupów i arcybiskupów ale tylko 10 teologów, zaś podobnie Liceum MM w Poznaniu 1 błogosławionego, 9 biskupów i około 10 teologów. Okres niewoli nie sprzyjał osiągnięciom polskich uczonych. Stąd z wyjątkiem Marii Skłodowskiej-Curie (1867-1934), fizyka i chemika, uczennicy obecnego X Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie, dwukrotnej laureatki Nobla za badania nad promieniotwórczością, nagrodę tę otrzymało kilku wychowanków gimnazjów niemieckich: w Gdańsku - Günter Grass (ur. 1927 r.), pisarz, syn Niemca i polskiej Kaszubki; w Kętrzynie - Wilhelm Wien (1864-1928), fizyk, za prace dotyczące promieniowania kanalikowego i termicznego; w Legnicy - Gerhard Domagh (1895-64), niem. patolog i mikrobiolog, prof. uniwersytetu w Münster, odkrył przeciwbakteryjne działanie sulfonamidów (prontosil), prowadził badania nad chemoterapią gruźlicy; we Wrocławiu z gimnazjum św. Elżbiety - Fritz Haber 1868-1934, chemik, opracował metodę syntezy amoniaku; z gimnazjum Marii Magdaleny - Paul Ehrlich (1854-1915, matura 1872), lekarz, bakteriolog, chemik, stworzył podstawy nowoczesnej chemioterapii i immunologii, wynalazł pierwsze skuteczne leki przeciw kile - salwarsan (wspólnie z S. Hatą) i acetarsol, nagroda Nobla 1908.

Na podstawie biogramów wybitnych mężów stanu, polityków (królów, premierów, ministrów, senatorów i posłów, hetmanów i generałów), znakomitych duchownych (świętych, błogosławionych biskupów i teologów), wybitnych uczonych (rektorów, dziekanów i samodzielnych pracowników nauki na uczelniach), cenionych przywódców samorządów, kierowników resortów w administracji
i wymiarze sprawiedliwości, zasłużonych pedagogów, lekarzy, działaczy gospodarczych, plejady artystów: pisarzy, aktorów, muzyków, plastyków, kompozytorów, architektów omówionych
w Polskim Słowniku Biograficznym (44 tomy), słownikach regionalnych, m. in. Wielkopolski; Pomorza, Warmii i Mazur, encyklopediach miast i hasłowych (Wrocławia, Poznania, Rzeszowa, Kościoła, Jezuicka, wojskowości, muzyki, literatury - Korbut, i innych) ukazano najwybitniejszych nauczycieli i wychowanków szkół polskich i poniemieckich na Ziemiach Zachodnich. W tym rankingu ilości znakomitych wychowanków bryluje I Liceum Ogólnokształcące
im. B. Nowodworskiego w Krakowie (forowane przez redaktorów wychodzącego tamże PSB - według niego ok. 290 wychowanków), założone w 1588 r., przed Liceum Marii Magdaleny
w Poznaniu (235 abiturientów), uruchomione w 1519 r. jako Akademia Lubrańskiego i połączone
z tamtejszym kolegium jezuickim (1573-1773), przed I Liceum Ogólnokształcącym w Rzeszowie (135 absolwentów), otwartym w 1658 r. W dalszej kolejności plasują się I Liceum Ogólnokształcące im St. Staszica w Lublinie - ok. 110 wychowanków, uruchomione w 1582 r. i I LO im. Brodzińskiego w Tarnowie - 109 absolwentów, założone w 1756 r. Na szóstym miejscu sklasyfikowanych zostało 106 wychowanków kolegium pijarskiego 1652-1832, Collegium Nobilium SchP 1740-1832 i ich spadkobiercy Szkoły Realnej w Warszawie 1833-1915. Dalszą grupę tych wybitnych szkół, o sporej ilości znakomitych wychowanków, tworzą stare licea w Kaliszu, Kielcach, Nowym Sączu, Piotrkowie Trybunalskim, Płocku, Przemyślu i Radomiu (IV im. Chałubińskiego).
Za nimi pozostają gimnazja-licea o starej tradycji w Elblągu (II LO), Gdańsku, Toruniu, najstarsze jezuickie w Braniewie czy z niemieckim rodowodem wrocławskie: protestanckie św. Elżbiety i św. Magdaleny (obecne I i II LO) oraz katolickie, eksjezuickie św. Macieja, o największej liczbie uczących się Polaków w XIX w., któremu trudno przypisać sukcesora, bo do jego budynków po wojnie wprowadziło się Ossolineum ze Lwowa.

Jak wielkie osiągnięcie w układzie międzynarodowym te szkoły przedstawiają damy porównanie
z dziedziny generalicji i mężów stanu. Najstarsza w Austrii szkoła średnia - Bundesgymnasium
w Klagenfurcie, założona w 1552 r., wychowała dotąd tylko jednego polityka (Josef Klaus, kanclerz Austrii w latach 1964-70), zaś rzeszowskie gimnazjum za 150 lat niewoli austriackiej dało temu krajowi 1 prezesa gabinetu (Alfred Józef hr. Potocki), trzech ministrów (dwukrotnie A. hr. Potocki, Stanisław Jerzy Madeyski, Adam Jędrzejowicz) i generał audytora, kanclerza Najwyższego Sądu Wojskowego w Wiedniu (Edward Gedl). I LO im. Nowodworskiego w Krakowie wychowało 12 generałów, w tym króla Jana III Sobieskiego, marszałka Michała Rolę żymierskiego oraz prezesa gabinetu austriackiego Kazimierza Badeniego, ministrów i posłów dochowało się paru. Z 12 generałami-wychowankami, niższych nieco rangą i zasługami, ustępuje poprzednim zakładom edukacyjnym I LO w Tarnowie, podobnie z 9 generałami I LO w Przemyślu, natomiast wspomniane poznańskie Liceum przy 9 generałach, służących w armiach obcych państw w XIX w., wyedukowało kilku wybitnych polityków (Witold Korytowski, Cyryl Ratajski, Wojciech Trąmpczyński). Na uwagę w tej proweniencji zasługuje jeszcze liceum w Łowiczu z 7 przedstawicielami generalicji, w tym jednym narodowości rosyjskiej, bowiem Anton Denikin, zrodzony z matki Polki przyjął obywatelstwo ojca. Jak rzadkie zjawisko stanowi wyedukowanie
w szkole polityka, przytoczę jeszcze fakt, że w kolegium niemieckich jezuitów w Nysie pobierał nauki Michał Korybut Wiśniowiecki, przyszły król polski, w Lesznie kształcił się Stanisław August Poniatowski, w Braniewie edukował Robert Hindenburg, ojciec Paula, późniejszego feldmarszałka
i prezydenta Rzeszy, zaś w gimnazjum w Chełmnie Kurt Schumacher, późniejszy przewodniczący Bundestagu, najwybitniejszy polityk niemiecki po II wojnie światowej (obok kanclerza Konrada Adenauera). Z żyjących mężów stanu trzeba jeszcze przypomnieć, że w starym gimnazjum, obecnie I LO w Gdańsku, pobierał naukę aktualny premier III RP - Donald Tusk.

Opracował dr Józef Świeboda - Honorowy Prezes SNS